„Zawsze fajnie to podgłośnić”: Devin Booker opowiada o ostrej sprzeczce z Camem Whitemorem

„Zawsze fajnie to podgłośnić”: Devin Booker opowiada o ostrej sprzeczce z Camem Whitemorem

Devin Booker i Cam Whitmore rozpoczęli mecz dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończyli, gdy w czwartek Phoenix Suns podejmowało Houston Rockets. Obrońca i napastnik doszło do popychania, w wyniku którego obaj zostali ukarani podwójnymi faulami technicznymi. To była druga sprzeczka tej dwójki po tym, jak Rockets pokonali Suns 114:110 na początku sezonu.

Booker miał kiepski wieczór strzelecki i Whitmore upewnił się, że strażnik Suns o tym wiedział. Tym razem czterokrotny zawodnik NBA All-Star zdobył 35 punktów, a później pokłócił się z zawodnikiem z Houston.

Zwracając się do mediów po pełnym dramatyzmu pojedynku, Booker podzielił się swoimi trzema groszami na temat sprzeczki z Whitmore’em:

„Myślę, że zawsze fajnie jest trochę to urozmaicić. Stajemy się niezwykle konkurencyjni. O to właśnie chodzi w tym sporcie; Czuję, że jako cała NBA odchodzimy od tego… Nic osobistego, po prostu rywalizacja.

Wszystko rozstrzygnęło się na 6:48 przed końcem ostatniej części meczu. Booker stracił 3, a Suns zwiększyły prowadzenie do 93-84. Po wylądowaniu został popchnięty przez Whitmore’a, co rozgniewało Bookera, który następnie wpadł na napastnika Rockets. Przerodziło się to w zaciętą rywalizację z dużą ilością bzdur, w wyniku której obaj gracze musieli w końcu zostać rozdzieleni.

Devin Booker zakończył swój wieczór z 35 punktami, siedmioma zbiórkami i trzema asystami. Kevin Durant zanotował 24 punkty, siedem zbiórek i sześć asyst. Jusuf Nurkic zanotował double-double z 16 punktami, 13 zbiórkami i trzema blokami, po czym faulował. Zwycięstwo poprawiło wynik Suns do 35-24 i przedłużyło ich passę do dwóch gier.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *